Naturalnym punktem rozpoczęcia wędrówki jest Ustronie Morskie. Czerwony Szlak Nadmorski E9 biegnie stąd w kierunku zachodnim do Kołobrzegu oraz na wschód w stronę Gąsek. Wybierając drugi wariant, rusza się w stronę Pleśnej, gdzie szczególnie dobrze widać klifowy charakter wybrzeża. To jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów całej wyprawy – morze ogląda się tutaj z zupełnie innej perspektywy niż podczas zwykłego spaceru po szerokiej plaży.
Dalej pojawiają się Gąski z górującą nad okolicą latarnią morską. Następne miejscowości na trasie to Sarbinowo i Chłopy, a później Mielno oraz sąsiadujące z nim Unieście. W praktyce oznacza to, że nie idzie się przez kilkadziesiąt kilometrów w identycznym krajobrazie. Są fragmenty bardziej naturalne i spokojne, ale są też odcinki przebiegające przez popularne nadmorskie miejscowości.
Nie trzeba również kurczowo trzymać się samego piasku. Marsz plażą ma swój urok, jednak po kilku godzinach miękkie podłoże zaczyna wyraźnie obciążać nogi. Tam, gdzie przebieg szlaku na to pozwala, wygodniejszym rozwiązaniem może być przejście wyżej lub przez pas nadmorski. Szczególnie przy długiej trasie warto traktować plażę jako jedną z części wędrówki, a nie obowiązkową nawierzchnię od początku do końca.
To wyprawa na cały dzień. Odcinek z Ustronia Morskiego do Mielna liczy około 25 kilometrów, a dojście dalej do Unieścia dodatkowo wydłuża marsz. Przy takim dystansie nie warto przeliczać czasu wyłącznie według typowego tempa chodzenia po chodniku. Piasek, wiatr, postoje, wejście do latarni w Gąskach czy przerwa na posiłek potrafią znacząco zmienić wynik.
Na samo przejście należy przeznaczyć mniej więcej 6–8 godzin, natomiast spokojna wycieczka z przerwami może zająć większą część dnia. Wiele zależy od wybranego wariantu, warunków pogodowych i kondycji. Silny wiatr wiejący z przeciwnego kierunku potrafi być nad morzem znacznie bardziej odczuwalny niż dodatkowe kilka kilometrów.
Nie każda osoba wypoczywająca w okolicy musi jednak pokonywać całą trasę. Dobrym pomysłem jest wybór jednego fragmentu, na przykład Ustronie Morskie – Gąski albo Gąski – Mielno. Dzięki temu zostaje czas na zatrzymanie się po drodze, wejście na plażę czy dłuższą przerwę, a spacer nie zmienia się w walkę z kilometrami. Trzeba tylko wcześniej zaplanować powrót i sprawdzić aktualne możliwości transportu z miejscowości, w której chce się zakończyć wędrówkę.
Największą atrakcją jest tutaj sam krajobraz. Początek trasy pozwala zobaczyć charakterystyczny wysoki brzeg w okolicach Ustronia Morskiego i Pleśnej. Dalej punktem orientacyjnym staje się latarnia morska w Gąskach, której nie sposób pomylić z żadnym innym obiektem na tej części wybrzeża.
Później zmienia się charakter spaceru. Sarbinowo ma nadmorską promenadę, Chłopy zachowały spokojniejszy klimat niewielkiej miejscowości, a w Mielnie ponownie pojawia się bardziej kurortowa atmosfera. Meta w Unieściu daje natomiast okazję, aby zobaczyć inną stronę nadmorskiego krajobrazu – miejscowość położona jest pomiędzy Bałtykiem a jeziorem Jamno.
W tym właśnie tkwi przewaga tej trasy nad zwykłym spacerem tam i z powrotem. Co kilka kilometrów otoczenie wygląda inaczej. Nie ma potrzeby szukania atrakcji na siłę ani tworzenia długiej listy punktów do zaliczenia. Sama zmiana wysokiego brzegu w plażę, później promenadę, spokojniejszą miejscowość i kolejny fragment wybrzeża sprawia, że marsz nie staje się monotonny.
Przed wyjściem trzeba natomiast sprawdzić pogodę. Szczególne znaczenie ma wiatr, temperatura oraz sytuacja na plaży. Po sztormach część brzegu może wyglądać zupełnie inaczej niż podczas wcześniejszego pobytu. Nie należy również podchodzić pod samą krawędź klifu ani próbować skracać drogi przez miejsca, które nie są przeznaczone do ruchu pieszego. Nadmorski brzeg podlega naturalnej erozji, dlatego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż efektowne zdjęcie.
Pobyt w Sianożętach daje możliwość spojrzenia na tę trasę nieco inaczej. Imperiall Resort & MediSpa znajduje się około 100 metrów od szerokiej, piaszczystej plaży, a Ustronie Morskie jest oddalone o około 1,5 kilometra. Dzięki temu nie trzeba od razu planować całodziennej wyprawy do Unieścia. Równie dobrze można potraktować wybrzeże jako miejsce na kilka osobnych spacerów i każdego dnia poznawać inny fragment okolicy.
Jednego dnia może to być przejście plażą do Ustronia Morskiego, kolejnego dłuższa wyprawa w kierunku Gąsek. Jeśli pogoda przestanie sprzyjać marszowi, dzień nie musi być stracony – po powrocie można po prostu zmienić tempo i odpocząć w basenie lub strefie wellness. W takim wydaniu aktywność nie staje się głównym zadaniem urlopu, ale jego naturalną częścią.
To szczególnie wygodne dla osób, które lubią chodzić, ale niekoniecznie chcą zdobywać kolejne kilometry. Bliskość plaży pozwala zdecydować o długości spaceru właściwie tego samego dnia. Czasami będzie to kilka kilometrów przed śniadaniem, innym razem pół dnia spędzone na szlaku. Nad morzem właśnie taka swoboda często sprawdza się najlepiej.
Piesza trasa między Ustroniem Morskim a Unieściem jest propozycją dla osób, które chcą zobaczyć więcej niż plażę znajdującą się najbliżej miejsca pobytu. Nie prowadzi przez cały czas wzdłuż klifu – wysoki brzeg jest charakterystyczny przede wszystkim dla początkowej części wyprawy. Dalej pojawiają się plaże, wydmy i kolejne nadmorskie miejscowości: Gąski, Sarbinowo, Chłopy oraz Mielno.
Przejście całej trasy wymaga dobrej kondycji i przeznaczenia na nią praktycznie całego dnia. Nie trzeba jednak robić wszystkiego za jednym razem. Podczas pobytu w Imperiall Resort & MediSpa można zacząć od krótszej wędrówki z Sianożęt do Ustronia Morskiego, a później stopniowo wydłużać kolejne wyjścia. Warto zabrać wygodne buty, sprawdzić pogodę i ruszyć bez presji na wynik – bo na tej trasie znacznie ciekawsze od liczby kilometrów jest to, jak często po drodze zmienia się Bałtyk.
ul. Północna 6, Sianożęty
78-111 Ustronie Morskie